Do skansenu docieramy iście karkołomną drogą - na przełaj przez las - kierując się starymi kamiennymi drogowskazami (chyba sprzed 2 wieków)............jakim cudem nikt tu nie umieścił zakazu ruchu i nie postawił szlabanów ?
drogi nie zaznaczyłam, ale na 3 zdjeciau jest mapka i kilka dróg na przełaj przez las z północy na południe :-)
W samym skansenie byliśmy 12 lat temu, ale od tego czasu z pewnoscią wiele się zmieniło więc wracamy tu ponownie.
Skansen położony jest na ogromnym obszarze nad jeziorem Wdzydze, położony pięknie i na pewno wart odwiedzenia, ale.......tak - wiem - czepiam się, ale jest tu coś co mi nie pasuje - skansen jest taki jakiś bez ducha - ciężko to wyrazić, ale pracują tu ludzie jakby za karę - nikt nie chce nic opowiedzieć (poza dosłownie jedną dziewczyną)..........brakuje tu pasjonatów zakochanych w kulturze tego regionu..........coś jest nie tak.
Bilans wypada na korzyść sądeckiego skansenu - wcale nie ze względu na patriotyzm lokalny, ale ze względu na to COŚ !